Link do źródła: https://biznes.interia.pl/gospodarka/news-konin-dazy-do-atomu-lokalizacja-lepsza-niz-dobra,nId,8018536
Konin to idealne miejsce do posadowienia drugiej w Polsce elektrowni jądrowej – przekonywali podczas konferencji prasowej Sztabu Promocyjno-Organizacyjnego „Atom w Koninie” przedstawiciele ZE PAK, samorządowcy z regionu i reprezentanci świata nauki. – „Tak” dla atomu w Koninie, w powiecie konińskim – to jest nasze przesłanie – podkreśla koniński poseł na Sejm Tomasz Nowak.
Konferencja prasowa Sztabu Promocyjno-Organizacyjnego „Atom w Koninie„, która odbyła się 8 września, zgromadziła przedstawicieli zarządu energetycznej grupy ZE PAK, największej prywatnej spółki energetycznej w Polsce zarządzającej elektrowniami w Pątnowie, Adamowie i Koninie, a także samorządowców i reprezentantów świata nauki. W swoich wypowiedziach wskazywali oni na okoliczności, które predestynują Konin do tego, by stać się miejscem idealnym do posadowienia drugiej elektrowni jądrowej w Polsce.
Konin obiera kurs na atom. „Węgiel się skończył, musi się zacząć coś nowego”
– Konin na energetycznej mapie Polski funkcjonuje od ponad 70 lat, natomiast węgiel brunatny, który wprowadził go na tę mapę, właśnie się kończy – stwierdził w rozmowie z Polsat News Andrzej Janiszowski, prezes zarządu ZE PAK. – Swego rodzaju naturalnym krokiem było poszukiwanie alternatywnego rozwiązania dla technologii, którą wykorzystywaliśmy dotychczas. Chcemy skorzystać z infrastruktury, która przez te 70 lat obudowała się wokół elektrowni ZE PAK-u. Uważamy, że jest to właściwe, żeby móc ją wykorzystać; to jest dobre i dla firmy, i dla regionu.
– Węgiel się skończył, musi się zacząć coś nowego. I na pewno technologia jądrowa i atom w Koninie jest albo może być odpowiedzią na ten problem – zauważył prezes ZE PAK, przypominając, że już cztery lata temu rozpoczęły się rozmowy o energetyce jądrowej w Koninie, który od początku jako lokalizacja był punktem wspólnym dla rozważań o przyszłej inwestycji. – Uważaliśmy, że jest miejsce, które jest bardzo dobrym miejscem do tego, żeby lokalizować energetykę jądrową – podkreślił Andrzej Janiszowski, wyrażając satysfakcję z tego, że przez te kilka lat poparcie dla projektu atomu w Koninie wzrosło.
O tym, że w subregionie jest poparcie społeczne dla atomu, przekonywała podczas konferencji prasowej Katarzyna Fryza, Starosta Koniński. – Zarząd powiatu wspólnie z radą wystosował apel do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, wskazując na znaczenie, jakie atom miałby dla subregionu konińskiego, i wskazał na otwartość społeczeństwa – zaznaczyła.
Energetyka jądrowa w Koninie szansą na nowe miejsca pracy i wpływy z podatków
O znaczeniu inwestycji w energetykę jądrową dla Konina i okolic mówił też w rozmowie z Polsat News Jacek Bogusławski, członek zarządu Województwa Wielkopolskiego, który uważa, że Konin jest miejscem „lepszym niż dobrym” na elektrownię jądrową – zarówno pod kątem umiejscowienia, przygotowania, warunków geologicznych, jak i osób, które do tej pory tu pracowały. – Jestem pewien, że druga elektrownia jądrowa, która powstanie w Polsce, będzie usadowiona właśnie w Wielkopolsce, w Koninie – stwierdził, wskazując na „wielką szansę dla regionu”, jaką stwarza obecność elektrowni. W tym kontekście wymienił nowe miejsca pracy i wpływy z podatków do lokalnego samorządu.
Zdaniem Jacka Bogusławskiego, samorządowcy, przedsiębiorcy i przedstawiciele świata nauki – ze środowiskiem konińskiej Akademii Nauk Stosowanych (ANS) na czele, ale też przy zainteresowaniu Politechniki Poznańskiej i Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza – działają wspólnie na rzecz urzeczywistnienia inwestycji w atom w Wielkopolsce Wschodniej. – Jeśli zapadnie decyzja, to razem wspólnie od pierwszego dnia będziemy jeszcze mocniej pracować, żeby to zadanie szybko zrealizować – zapewnił.
Rektor ANS Artur Zimny zauważył, że uczelnia, którą kieruje, kształci zawsze przyszłe kadry w zgodzie z potrzebami Wielkopolski Wschodniej i dostosuje się do potencjalnych nowych wyzwań, jakie dla lokalnego rynku pracy stworzy inwestycja w atom. – Jeżeli przyjdzie czas, pójdziemy w kierunku energetyki jądrowej – zapowiedział, zapraszając na konferencję w ANS zaplanowaną na 12 listopada, poświęconą idei budowy elektrowni jądrowej w Koninie.
Atom w Koninie to „bardzo realna przyszłość”
Koniński poseł na Sejm Tomasz Nowak uważa, że atom w Koninie to „bardzo realna przyszłość”. – Konin ma bardzo duże przewagi, które są już przebadane – zwraca uwagę, dodając, że inwestycja w atom właśnie w tym miejscu daje szansę na to, że czysta jądrowa energia popłynie z tej lokalizacji przed 2040 r., podczas gdy w przypadku „lokalizacji konkurencyjnej” (a więc planowanej elektrowni jądrowej w gminie Choczewo na Pomorzu) stanie się tak dopiero po 2040 r. Elektrownia jądrowa w Koninie – przekonuje poseł – będzie wybudowana „szybciej i taniej”, ponieważ „ma całą infrastrukturę, również do chłodzenia reaktorów”.
– Jesteśmy przeświadczeni o tym, że to miejsce jest miejscem optymalnym. (…) „Tak” dla atomu w Koninie, w powiecie konińskim – to jest nasze przesłanie – dodał poseł Nowak.
Z wypowiedzi posła wynika, że Sztab Promocyjno-Organizacyjny „Atom w Koninie” uzyskał już potwierdzenie chęci bliższego zapoznania się z ideą budowy elektrowni jądrowej w Koninie od francuskiej firmy EDF, a także amerykańskiego koncernu Bechtel. Jak dodał, nawiązano także kontakt z „partnerami kanadyjskimi i azjatyckimi”.
Jacek Bogusławski, członek zarządu Województwa Wielkopolskiego, podkreślił podczas konferencji prasowej, że historia starań o to, by Konin stał się jednym z centrów nowej energetyki w Polsce, jest długa. – My, Wielkopolanie, już od 2009 roku o tym mówimy.
Katarzyna Dybińska
Czytaj więcej na https://biznes.interia.pl/gospodarka/news-konin-dazy-do-atomu-lokalizacja-lepsza-niz-dobra,nId,8018536

